„Parasolki” D. Buczak – relacja DKK

Za nami kolejne spotkanie Dyskusyjnego Klubu Książki dla dorosłych działającego przy Bibliotece w Santoku.
"Parasolki" Dominika Buczak - okładka książki.

Nie każda książka musi nam się podobać, żeby wywołać dobrą dyskusję.

Przekonaliśmy się o tym podczas kolejnego spotkania DKK, na którym rozmawialiśmy o „Parasolkach” Dominiki Buczak.

Relacja również na naszym facebooku: LINK

„Parasolki” to powieść osadzona w latach 1908–1920, w jednej z najbardziej burzliwych dekad polskiej historii. Autorka połączyła w niej losy fikcyjnych bohaterek z postaciami, które rzeczywiście odegrały ważną rolę w walce kobiet o prawa i niezależność.

W książce pojawiają się m.in. Maria Dulębianka, Narcyza Żmichowska, Kazimiera Bujwidowa (Patronka Roku 2027!), Aleksandra Szczerbińska czy Wanda Gertz. Tłem dla osobistych historii bohaterek fikcyjnych są więc prawdziwe wydarzenia związane zarówno z odzyskaniem przez Polskę niepodległości, jak i uzyskaniem przez kobiety praw wyborczych.

Tym razem nasze opinie na temat lektury były wyjątkowo zgodne – książka niestety nie przypadła nam do gustu. Spora część grupy nie dotarła do końca, a ci, którzy ją przeczytali, przyznawali, że lektura momentami była zwyczajnie męcząca. Nie znaczy to jednak, że nie mieliśmy o czym rozmawiać. Wręcz przeciwnie!

Najbardziej odpowiadał mi początek powieści. Wtedy wydarzenia historyczne rzeczywiście stanowiły tło dla historii bohaterek. Mogliśmy skupić się na ich życiu, relacjach, pracy i codziennych problemach, jednocześnie obserwując świat, w którym przyszło im żyć. Z czasem proporcje zaczęły się jednak odwracać – coraz większą rolę odgrywały wydarzenia historyczne, spotkania, przemówienia i działania związane z walką o prawa kobiet, a losy głównych bohaterek zaczęły schodzić na dalszy plan. – Paulina, koordynatorka DKK

I właśnie tutaj pojawiło się jedno z ciekawszych pytań naszej dyskusji: czy fikcyjne bohaterki miały być przede wszystkim przewodniczkami po historii i atmosferze epoki, czy też powinny pozostać pełnoprawnymi bohaterkami własnej opowieści?

Pomysł wykorzystania wymyślonych postaci do pokazania, jak wielkie przemiany społeczne wpływały na zwyczajne życie kobiet, wydawał nam się interesujący. Problem pojawił się wtedy, gdy zaczęliśmy odchodzić od ich życia na rzecz wprowadzenia prawdziwych postaci i wydarzeń, jednak bez czasu na poznanie i polubienie tych rzeczywistych bohaterek historii. Skutek był taki, że nie zdążyliśmy w pełni poznać i polubić ani fikcyjnych, ani prawdziwych bohaterek.

Rozmawialiśmy również o samym zakończeniu.

Miałam poczucie, że wydarzenia, na które powieść przygotowywała nas przez cały czas, zostały rozwiązane bardzo szybko. Walka o prawa wyborcze kobiet i odzyskanie niepodległości to przecież procesy, których znaczenia nie sposób sprowadzić do prostego „udało się”. Zabrakło mi chwili, w której moglibyśmy naprawdę zatrzymać się przy bohaterkach i zobaczyć, co te wielkie zmiany oznaczały dla nich. – Paulina, koordynatorka DKK

Porównywaliśmy „Parasolki” z innymi przeczytanymi przez nas powieściami historycznymi.

W mojej głowie pojawiła się między innymi „Sydonia” Elżbiety Cherezińskiej, w której również sporo miejsca zajmują wydarzenia polityczne i historyczne, ale historia głównej bohaterki pozostała dla mnie wystarczająco angażująca. Pomyślałam też o serii o Ani Shirley, gdzie w ostatnim tomie pojawia się w tle I wojna światowa, a my obserwujemy przede wszystkim życie ludzi, którzy sami nie uczestniczą w wielkiej historii, ale odczuwają jej konsekwencje. Obie te pozycje zostały ze mną na długo. Mam wrażenie, że mój osobisty problem z „Parasolkami” wynikał z braku zdecydowania autorki, czy chce pokazać nam realia zwykłych Polek, czy przedstawić ważne postaci i wydarzenia historyczne. Jako czytelnik nie byłam pewna, na czym mam się skupić i co wynieść z tej powieści. – Paulina, koordynatorka DKK

Wspólnie rozmawialiśmy także o książkach Macieja Siembiedy jako zupełnie innym przykładzie literatury historycznej, w której rozbudowany research nie przesłania bohaterów, lecz pomaga ich osadzić w świecie przedstawionym.

Przy okazji dyskusji wróciliśmy też do samych bohaterek historycznych. Koordynatorka DKK przygotowała zdjęcia kobiet, które pojawiają się w powieści, dzięki czemu mogliśmy zobaczyć twarze osób, o których czytaliśmy.

Choć tym razem książka zdecydowanie nie zdobyła jednomyślnego uznania naszej grupy, spotkanie pokazało po raz kolejny, że w DKK nie chodzi o to, żeby każda lektura zachwyciła wszystkich. Czasem właśnie książka, z którą mamy problem, daje nam najwięcej powodów do rozmów. Możemy się z czymś nie zgadzać, czegoś nie rozumieć, czegoś żałować albo zastanawiać się, jak sami poprowadzilibyśmy daną historię… i właśnie wtedy zaczyna się prawdziwa dyskusja!

19 listopada 2026 roku o godz. 17.00 w bibliotece w Santoku będziemy rozmawiać o książce „Złoty spadochron” Katarzyny Gołdy.

DKK - doborowe koleżeństwo i książki.

Podobne wpisy